Polacy a systemy ADAS: czy elektronika rzeczywiście nas chroni?
Badanie IBRiS pokazuje, jak Polacy postrzegają nowoczesne systemy wspomagania kierowcy. Prawie 2/3 ufa nowej technologii, ale 81 proc.
Polska społeczność kierowców ma wyraźnie podzielone zdanie na temat systemów wspomagania kierowcy (ADAS) — nowoczesnych technologii, które od niedawna są obowiązkowym wyposażeniem każdego nowego samochodu. Badanie IBRiS przeprowadzone na próbie tysiąca dorosłych Polaków na zlecenie Santander Consumer Multirent ujawnia fascynujący paradoks: większość ufunduje nowej elektronice, ale jednocześnie obawia się jej wpływu na własne umiejętności.
Czy nowoczesne auta rzeczywiście chronią lepiej?
Ponad trzy piąte ankietowanych (62 proc.) wyraża przekonanie, że pojazdy wyposażone w najnowsze technologie oferują wyższy poziom ochrony niż starsze modele. Jednak rozkład odpowiedzi pokazuje, że zaufanie nie jest jednoznaczne. Wśród zwolenników poprawy bezpieczeństwa 16 proc. wyraża zdecydowaną zgodę, podczas gdy 46 proc. raczej przychyla się do tego poglądu — różnica między „zdecydowanie” a „raczej” sugeruje, że dla wielu kierowców kwestia ta pozostaje otwarta.
Drugi biegun stanowi znaczna grupa sceptyków. Prawie trzecia część respondentów (29 proc.) nie dostrzega żadnej poprawy bezpieczeństwa, a 14 proc. twierdzi wręcz, że elektronika pogorszyła sytuację. Te liczby wskazują, że wprowadzenie obowiązkowych systemów ADAS nie spotkało się z powszechnym entuzjazmem — dla każdych trzech kierowców przekonanych o korzyściach przypada jeden, który ma zastrzeżenia.
Które systemy są rzeczywiście potrzebne kierowcom?
Gdy zapytano Polaków, jakie konkretne funkcje wspomagające byliby skłonni wykorzystywać, odpowiedzi stały się bardziej konkretne. Połowa ankietowanych (51 proc.) docenia możliwość interwencji systemu w sytuacjach nagłych — gdy pojawia się pieszy lub zwierzę na jezdni. To funkcja, która może dosłownie uratować życie, szczególnie w warunkach, gdy kierowca nie zdąży zareagować.
Prawie równie ważna okazała się pomoc w trudnych warunkach pogodowych — 50 proc. respondentów wskazało na takie wsparcie jako pożądane. Drogi w deszczu, śniegu lub mgłe to scenariusze, w których elektronika rzeczywiście ma przewagę nad ludzkimi zmysłami.
Trzecią najczęściej wymienianą funkcją jest asystencja parkowania w wąskich miejscach (45 proc.), co nie dziwi — manewrowanie w ciasnych warunkach to jedno z najtrudniejszych zadań dla kierowcy. Dodatkowe oświetlenie nocne wskazało 40 proc. uczestników badania, a zaledwie 22 proc. wyraziło potrzebę wsparcia w korku.
| Funkcja systemu ADAS | Odsetek kierowców zainteresowanych |
|---|---|
| Wsparcie przy nagłych zagrożeniach (pieszy, zwierzę) | 51% |
| Pomoc w złych warunkach atmosferycznych | 50% |
| Asystencja parkowania w ciasnych miejscach | 45% |
| Dodatkowe oświetlenie nocne | 40% |
| Wsparcie w korku | 22% |
| Brak potrzeby dodatkowych systemów | 10% |
Obawa przed utratą umiejętności — czy jest uzasadniona?
Najzaskakujący wynik badania dotyczy lęku przed konsekwencjami technologizacji. Aż 81 proc. Polaków wyraża obawy, że zaawansowana elektronika będzie osłabiać czujność i umiejętności kierowców. Wśród nich 38 proc. zdecydowanie zgadza się z tym poglądem, a 43 proc. raczej się z nim zgadza.
Obawy te są szczególnie silne u kierowców w średnim wieku. Wśród osób w przedziale 40-49 lat aż 90 proc. martwi się o osłabienie czujności, a w grupie 50-59 lat odsetek wynosi 78 proc. Można to interpretować na dwa sposoby: albo starsi kierowcy mają więcej doświadczenia i lepiej rozumieją ryzyko uzależnienia się od technologii, albo bardziej obawiają się zmian w swoich przyzwyczajeniach.
Co to oznacza dla polskiego kierowcy?
Dla osób wybierających nowy samochód badanie pokazuje jasny obraz: systemy ADAS będą obecne w każdym nowym pojeździe, niezależnie od preferencji. Nie jest to już opcja, lecz wymóg. Oznacza to, że warto zapoznać się z ich funkcjonowaniem i nauczyć się ich efektywnie wykorzystywać, zamiast je ignorować.
Dla kierowców obawiających się utraty umiejętności wiadomość jest bardziej uspokajająca: elektronika powinna być traktowana jako asystent, a nie zastępca. Systemy ADAS działają najlepiej, gdy kierowca pozostaje czujny i gotów do przejęcia kontroli. Polska tradycja aktywnego kierowania samochodem — gdzie kierowca czuje się odpowiedzialny za każdą decyzję — może być zaletą w epoce elektroniki.
Dla branży motoryzacyjnej badanie sygnalizuje, że edukacja jest kluczowa. Producenci i dealerzy powinni lepiej wyjaśniać, jak działają te systemy, jakie są ich ograniczenia i w jakich sytuacjach kierowca musi pozostać w pełni skoncentrowany. Polska społeczność kierowców nie odrzuca nowoczesności, ale chce ją rozumieć.
Najczęstsze pytania
Czy nowoczesne samochody są naprawdę bezpieczniejsze?
Według badania IBRiS, 62 proc. Polaków uważa nowoczesne auta za bezpieczniejsze od starszych. Jednak 29 proc. nie dostrzega poprawy, a 14 proc. sądzi, że bezpieczeństwo się pogorszyło.
Jakie systemy ADAS są obowiązkowe w nowych samochodach?
Od niedawna systemy wspomagania kierowcy (ADAS) są wymaganym wyposażeniem wszystkich nowych pojazdów sprzedawanych w Europie, w tym w Polsce.
Czy elektronika osłabia umiejętności kierowców?
Aż 81 proc. ankietowanych obawia się, że zaawansowana elektronika może zmniejszyć czujność i zdolności kierowców. Szczególnie obawy mają osoby w wieku 40-49 lat (90 proc.) i 50-59 lat (78 proc.).
Które systemy ADAS są najbardziej pożądane przez kierowców?
Ponad połowa Polaków chce wsparcia przy nagłych zagrożeniach (pieszy, zwierzę), a 50 proc. oczekuje pomocy w złych warunkach atmosferycznych.
Ile procent Polaków nie widzi potrzeby dodatkowych systemów?
Zaledwie 10 proc. respondentów zadeklarowało, że nie wymaga wsparcia żadnych dodatkowych systemów asystujących.
Na podstawie: Interia Motoryzacja. Tekst opracowany redakcyjnie.