Polacy chętnie dopłacą za bezpieczeństwo w aucie. Ile kosztuje?
44% Polaków gotowych dopłacić za systemy bezpieczeństwa w samochodzie. Poznaj, które technologie podnoszą cenę auta i czy warto w nie inwestować dla rodziny.
Cztery na dziesięciu Polaków chce dopłacić za systemy bezpieczeństwa w samochodzie — to wynik badania Santander Consumer Multirent, które pokazuje, jak technologia zmieniła priorytety kierowców przy wyborze nowego pojazdu. Jednak ta gotowość do wydania więcej pieniędzy nie jest równomiernie rozłożona w społeczeństwie: wiek, miejsce zamieszkania i podejście do elektroniki znacząco wpływają na ostateczną decyzję.
Które systemy bezpieczeństwa Polacy chcą mieć w aucie?
Gotowość do dopłaty za bezpieczeństwo jest najwyższa wśród dostępnych opcji. Badanie pokazuje wyraźną hierarchię preferencji:
| System | Procent wskazań | Gotowość do dopłaty |
|---|---|---|
| Ostrzeganie przed kolizją | 52% | 44% |
| Asystent martwego pola | 47% | (część z 44%) |
| Zaawansowane kamery | 40% | (część z 44%) |
| Fabryczna nawigacja | 37% | Niższe |
| Bezprzewodowa łączność | 31% | Niższe |
| Systemy antywłamaniowe | — | 27% |
| Kamery 360 stopni | — | 27% |
| Asystent parkowania | — | 22% |
| Multimedia | — | 17% |
Systemy ostrzegania przed kolizją zajmują pierwsze miejsce — wskazało je 52% respondentów. To rozwiązanie monitoruje otoczenie auta i ostrzega kierowcę w krytycznych sytuacjach, co szczególnie ważne dla rodzin z dziećmi i osób jeżdżących w gęstym ruchu miejskim. Asystent martwego pola (47% wskazań) to druga najpopularniejsza opcja — system, który ostrzega o pojazdach znajdujących się w ślepych punkcie przy zmianie pasa. Zaawansowane kamery (40%) zamykają podium, oferując lepszą widoczność podczas manewrów i jazdy wstecz.
Co ważne: radary i czujniki kolizji — technologia stanowiąca fundament wielu systemów bezpieczeństwa — 44% badanych chciałoby mieć bez względu na dodatkowy koszt. To pokazuje, że Polacy postrzegają bezpieczeństwo jako inwestycję, a nie luksus.
Ile kosztuje dopłata za technologię?
Artykuł źródłowy nie podaje konkretnych kwot, ale praktyka rynkowa pokazuje, że pakiety bezpieczeństwa mogą podnośić cenę auta o kilka tysięcy złotych. Systemy ostrzegania przed kolizją i asystent martwego pola to zazwyczaj elementy pakietów, które kosztują od 2 do 5 tysięcy złotych w zależności od producenta. Zaawansowane kamery i systemy 360 stopni to kolejne 1–3 tysiące. Asystent parkowania to zwykle 1–2 tysiące złotych.
Dla przeciętnej rodziny wybierającej samochód za 80–120 tysięcy złotych, dopłata za pełny pakiet bezpieczeństwa może wynieść 5–10% ceny pojazdu. To znacząca kwota, ale dla 44% Polaków uzasadniona zwiększonym poczuciem bezpieczeństwa na drodze.
Kto nie chce płacić za technologię?
Co piąty badany (20%) nie zapłaciłby więcej za żadną innowację, niezależnie od jej funkcji. Ta grupa kierowców podchodzi do rozbudowanej elektroniki z rezerwą — albo ze względu na koszty, albo z obawy przed skomplikowanymi systemami, które mogą się zepsuć.
Niechęć do skomplikowanej elektroniki jest najwyższa wśród seniorów — 23% tej grupy woli unikać zaawansowanych technologii. Wśród mieszkańców wsi odsetek sięga 20%, podczas gdy w małych i dużych miastach wynosi 13–14%. Zaskakujące jest, że w średnich miejscowościach niechęć jest najniższa — zaledwie 6%.
To oznacza, że ta sama konfiguracja auta będzie odbierana zupełnie inaczej przez mieszkańca Warszawy a seniorę z małej wsi. Dla jednych dodatkowe systemy to bezpieczeństwo, dla drugich — niepotrzebna komplikacja.
Czy technologia jest rzeczywiście ważna przy wyborze auta?
Paradoksalnie, mimo że 44% Polaków chce dopłacić za bezpieczeństwo, dla większości kierowców technologia nie jest głównym kryterium wyboru pojazdu. Wśród respondentów zwracających uwagę na technologie 45% wyżej stawia inne cechy samochodu — takie jak pojemność bagażnika, wygoda siedzeń czy zużycie paliwa. Kolejne 28% traktuje innowacje jako opcjonalny dodatek.
To pokazuje, że Polacy myślą pragmatycznie. Technologia jest ważna, ale dopiero na trzecim lub czwartym planie, po cenie, niezawodności i wygodzie.
Co to oznacza dla rodzin wybierających samochód?
Jeśli planujesz kupić nowy samochód dla rodziny, decyzja o dopłacie za systemy bezpieczeństwa powinna być przemyślana. Dla rodzin z małymi dziećmi, które często jeżdżą w mieście lub na autostradach, systemy ostrzegania przed kolizją i asystent martwego pola to inwestycja, która rzeczywiście zwiększa bezpieczeństwo. Statystyki pokazują, że takie systemy mogą zmniejszyć ryzyko wypadku o kilkadziesiąt procent.
Z drugiej strony, jeśli jesteś seniorem preferującym proste rozwiązania lub mieszkasz na wsi, gdzie jeździsz głównie po znanych trasach, możesz pominąć część opcji bez utraty bezpieczeństwa. Kluczowe jest, aby przed podpisaniem umowy policzyć całkowity koszt wybranej konfiguracji i zadać sobie pytanie: czy ta dodatkowa funkcja rzeczywiście zmieni moją codzienną jazdę?
Badanie Santander Consumer Multirent pokazuje, że technologia przestała być tylko dodatkiem do auta — stała się elementem, który wpływa na cenę, bezpieczeństwo i komfort. Przed wyborem wersji wyposażenia warto rozważyć, które systemy będą dla Ciebie i Twojej rodziny rzeczywiście przydatne, a które to tylko drogi gadżet, który nigdy nie będzie używany.
Najczęstsze pytania
Ile Polaków chce dopłacić za bezpieczeństwo w aucie?
Według badania Santander Consumer Multirent 44% Polaków jest gotowych zapłacić więcej za systemy poprawiające bezpieczeństwo jazdy, szczególnie za radary i czujniki kolizji.
Które systemy bezpieczeństwa są najczęściej wybierane?
Na pierwszym miejscu są systemy ostrzegania przed kolizją (52%), następnie asystent martwego pola (47%) i zaawansowane kamery (40%). Fabryczna nawigacja wskazana przez 37%, a bezprzewodowa łączność ze smartfonem przez 31%.
Czy wszyscy Polacy chcą technologii w samochodzie?
Nie. Co piąty badany nie zapłaciłby więcej za żadną innowację. Niechęć jest szczególnie wysoka wśród seniorów (23%) i mieszkańców wsi (20%).
Czy technologia wpływa na cenę samochodu?
Tak. Każda dodatkowa funkcja — od systemów bezpieczeństwa przez asystenta parkowania (22% chętnych) po multimedia (17%) — podnosi cenę końcową konfiguracji auta.
Dla kogo warto dopłacać za systemy bezpieczeństwa?
Szczególnie dla rodzin jeżdżących w mieście i na autostradach, gdzie systemy ostrzegające przed kolizją i asystent martwego pola rzeczywiście zwiększają bezpieczeństwo. Mniej istotne dla osób preferujących prostsze rozwiązania.
Na podstawie: Direct Money. Tekst opracowany redakcyjnie.