Nowe kary za przekroczenie prędkości do 7,5 tys. zł. Co się zmieni w 2028?
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt ustawy, która zmieni system karania za wykroczenia drogowe.
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt ustawy, która znacznie zaostrzą system karania kierowców za wykroczenia drogowe. Zmiana dotyczy zarówno tolerancji urządzeń pomiarowych, jak i nowych kar finansowych dla właścicieli pojazdów ignorujących zawiadomienia o naruszeniach.
Jak zmieni się tolerancja fotoradarów?
Obecny system zakłada, że fotoradary rejestrują przekroczenia dopiero od 11 km/h powyżej limitu prędkości. Projekt ustawy proponuje zmniejszenie tej tolerancji do 5 km/h na drogach zwykłych i 6 km/h na autostradach oraz drogach ekspresowych. W praktyce oznacza to, że kierowca jadący 5 km/h szybciej niż dozwolone będzie ryzykować mandat.
Zmiana ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na polskich drogach, ale dla kierowców oznacza konieczność bardziej precyzyjnego trzymania się limitów prędkości. Nawet niewielkie przekroczenie będzie teraz karane.
Nowe opłaty administracyjne – kto je zapłaci?
Projekt ustawy wprowadza zupełnie nowy mechanizm – opłatę administracyjną za brak odpowiedzi na pismo o wykroczeniu. Jeśli właściciel pojazdu nie udzieli odpowiedzi w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia od CANARD-u (Centralnego Ośrodka Informacji Kadrowej), będzie obowiązany zapłacić dodatkową karę.
| Rodzaj wykroczenia | Opłata administracyjna |
|---|---|
| Przekroczenie prędkości (do 7,5 tys. zł) | Zależy od skali przekroczenia |
| Przejazd na czerwonym świetle | 3 000 zł |
| Wjazd na zamknięty przejazd kolejowy | 6 000 zł |
Wysokość opłaty będzie zależeć od rodzaju i powagi wykroczenia. Dla przekroczeń prędkości maksymalna kwota to 7,5 tys. zł. Jednak jest możliwość obniżki – jeśli właściciel lub użytkownik pojazdu uiści opłatę w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia, kara będzie niższa o 20 procent.
Dlaczego zmienia się system wskazywania kierowcy?
Obecny system ma poważną lukę. Właściciele pojazdów mogą wskazać fikcyjną osobę jako kierowcę, co utrudnia GITD namierzenie rzeczywistego sprawcy. Przykład z warszawskiego odcinka S2 pokazuje skalę problemu – w ciągu pierwszych sześciu miesięcy odcinkowy pomiar prędkości zarejestrował ponad 30 tys. wykroczeń, ale mandatów wystawiono zaledwie niespełna 10,6 tys.
Projekt zmienia to zasadniczo. Jeśli pojazd jest zarejestrowany na leasingodawcę, będzie on zobowiązany przekazać dane osoby faktycznie użytkującej samochód. Właściciel będzie musiał dostarczyć oświadczenie użytkownika pojazdu o przyjęciu lub odmowie przyjęcia mandatu. To znacznie utrudni obejście systemu.
Co to oznacza dla Ciebie jako kierowcy?
Dla właścicieli i użytkowników pojazdów zmiana oznacza kilka praktycznych konsekwencji. Po pierwsze, musisz bardziej uważać na prędkość – już 5 km/h powyżej limitu będzie karane. Po drugie, jeśli otrzymasz pismo od CANARD-u, musisz na nie zareagować w ciągu 30 dni, inaczej grozi Ci dodatkowa opłata administracyjna.
Jeśli nie jesteś właścicielem pojazdu, ale go użytkownikiem (np. pojazd leasingowany), będziesz musiał podpisać oświadczenie potwierdzające przyjęcie lub odmowę mandatu. Ignorowanie tego dokumentu może skończyć się dla Ciebie konsekwencjami prawnymi.
Jeśli uważasz, że mandat jest niesłuszny, możesz się bronić – ale musisz dostarczyć dokumenty potwierdzające swoje stanowisko (np. dowód sprzedaży pojazdu, zawiadomienie o kradzieży, dowody działania w stanie wyższej konieczności).
Kiedy wejdą w życie nowe przepisy?
Projekt jest nadal w fazie legislacyjnej. Ministerstwo Infrastruktury opublikowało go, ale musi przejść przez wiele etapów procedury ustawodawczej. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe przepisy mogą wejść w życie 1 stycznia 2028 roku. Możliwe są jednak zmiany w ostatecznym kształcie ustawy.
Warto śledzić prace legislacyjne, ponieważ ostateczne brzmienie przepisów może różnić się od obecnego projektu. Jednak kierunek zmian jest jasny – system będzie bardziej restrykcyjny dla kierowców.
Najczęstsze pytania
Jaka będzie nowa tolerancja fotoradarów?
Tolerancja ma być obniżona z obecnych 11 km/h do 5 km/h na zwykłych drogach, a do 6 km/h na autostradach i drogach ekspresowych. Oznacza to, że kierowcy będą mandatowani już przy przekroczeniu o 5 km/h.
Ile wyniosą nowe opłaty administracyjne za ignorowanie pism?
Za przekroczenie prędkości opłata sięgnie nawet 7,5 tys. zł, za przejazd na czerwonym świetle – 3 tys. zł, a za wjazd na zamknięty przejazd kolejowy – 6 tys. zł.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nowe przepisy mogą wejść w życie 1 stycznia 2028 roku, ale projekt musi jeszcze przejść etapy legislacyjne.
Co się stanie, jeśli nie wskazę kierowcy lub zignoruję pismo od CANARD-u?
Jeśli w ciągu 30 dni nie odpowiesz na zawiadomienie o wykroczeniu, zostanie na Ciebie nałożona opłata administracyjna. Możesz jednak uniknąć 20 procent kary, jeśli zapłacisz w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia.
Czy właściciel auta może uniknąć kary?
Tak – jeśli udokumentuje, że nie był właścicielem pojazdu w chwili wykroczenia, pojazd został skradziony lub działał w stanie wyższej konieczności. Może też wskazać rzeczywistego kierowcę.
Na podstawie: Autokult.pl - aktualności ze świata motoryzacji. Tekst opracowany redakcyjnie.